Wpisy archiwalne w kategorii

Z kuzynem

Dystans całkowity:748.08 km (w terenie 5.00 km; 0.67%)
Czas w ruchu:35:08
Średnia prędkość:21.29 km/h
Maksymalna prędkość:39.66 km/h
Liczba aktywności:16
Średnio na aktywność:46.75 km i 2h 11m
Więcej statystyk

Wiosna

Sobota, 7 lutego 2009 · Komentarze(1)
Kategoria Z kuzynem
Aż trudno uwierzyć, że to luty. Pogoda iście wiosenna. Szkoda, że to tylko taki przerywnik mały...
Dzisiejszy wypadzik zorganizowany razem z kuzynem Bartkiem. Cel - Leżajsk. Po szosie, bo kuzyn szosówką jeździ. Zresztą wszędzie indziej błoto niesamowite, a miejscami resztki śniegu i lodu.
Jak już wcześniej wspomniałem, pogoda super, bo słonecznie i ciepło, tylko wiatr nieźle dawał. Wiało konkretnie miejscami, a szczególnie w drodze powrotnej.
W stronę do Leżajska jechało się bardzo dobrze. Wysoka średnia. Trochę ścigania się (w wykonaniu kuzyna) z miejscowymi rowerzystami (pozdrowienia dla Jacka :D Za ten zryw wyścigowy Bartek musiał 'odpokutować' w drodze powrotnej xD - biedak 'umierał', dobijany jeszcze wmordewindem. Tak to jest - pierwsza jazda w tym roku, niedawno przebyta choroba, do tego niepohamowana chęć ścigania się i odpływ mocy gotowy. No ale nauka pewnie nie pójdzie w las ;)
Dokładna trasa: Kosina->Białobrzegi->Żołynia->Biedaczów->Gwizdów->Giedlarowa->Leżajsk (Bazylika i klasztor O.O. Bernardynów)->Wierzawice->Dębno->Chałupki Dęb.->Grodzisko Dolne->Laszczyny->Budy Łańcuckie->Korniaktów->Białobrzegi->Kosina.

Małe zmiany zaszły też w moim rowerku (dziś też pierwsza jazda z nowymi częściami). Wymieniłem kierownicę na Ritchey WCS (31,8), mostek na Smica Pro Lite, chwyty na Accent Lite, siodełko na Selle Italia SLR XC Gel Flow. Zysk na wadze to 298 gram :D

Parę zdjęć. Niestety tylko z komórki.

Leżajsk - zabudowa rynku
Leżajśk - rynek © roni77


Leżajski rynek cd. © roni77


Leżajsk - rynek © roni77


Leżajsk - Bazylika © roni77


Leżajsk - Bazylika cd. © roni77


Leżajsk - Bazylika cd.. © roni77


Leżajsk - Bazylika cd... © roni77


Postój :) © roni77


Pomnik JPII przed Bazyliką w Leżajsku © roni77

Słońce, słońce - aż dziw,

Sobota, 27 września 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Z kuzynem
Słońce, słońce - aż dziw, że ono istnieje po tylu dniach pochmurnych i deszczowych ;) Dobrze, że w końcu się pojawiło i można było na dłuższą wycieczkę się wybrać. Trasa tak sobie na rozruszanie się po dwóch i pół tygodniach niejeżdżenia: Białobrzegi-Korniaktów-Budy Łańcuckie-Gniewczyna-Laszczyny-Zmysłówka-Budy Łańcuckie-Korniaktów-Białobrzegi i Kosina.
Był to też test i chrzest bojowy mojej nowej Meridki. Co by nie mówić - jest piękna i pięknie się prowadzi :)
A cała jazda oczywiście z kuzynem.

Dziś wypad na rzeszowską

Piątek, 5 września 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Z kuzynem
Dziś wypad na rzeszowską nocną Masę Krytyczną :) Tradycyjnie jazda z kuzynem.
Trasa do Rzeszowa wiodła następująco: Kosina-Głuchów-Łańcut-Albigowa-Kraczkowa-Malawa-Słocina i Rzeszów. Na początku trochę kijowo się jechało. Ale z kolejnmi kilometrami było lepiej.
Sama Masa super. Luda było chyba ze 2 tysiące. Rundka po mieście, trasą rund TdP.
Średnia przejazdu trasy to raptem ok. 10 km/h ;) Ale było fajnie.
Po Masie, nocna jazda do domu trasą: Rzeszów-Słocina-Malawa-Kraczkowa-Albigowa-Wysoka-Sonina-Głuchów-Kosina. Teraz jechało się świetnie. No dopóki nie zgasili świateł ulicznych (22.30) :( Trzeba było prędkość ograniczyć. Wiadomo, mimo lampki, można w coś/kogoś wyrąbać.

W końcu wybrałem się chwilę

Wtorek, 2 września 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Z kuzynem
W końcu wybrałem się chwilę pojeździć. Razem z kuzynem, bo zawsze to raźniej :) Kilometrów mało bo późno już było, a lampki przy rowerach kiepskie.
Trasa: Kosina-Białobrzegi-Korniaktów Płd.-Budy Łańcuckie-Korniaktów Płn.-Białobrzegi-Kosina.

Dzisiaj jazda z kuzynem

Środa, 27 sierpnia 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Z kuzynem
Dzisiaj jazda z kuzynem (szosowcem). Ładna pogoda na rower. Miało być koło 50km ale dobrze się jechało i późno nie było, więc zrobiliśmy więcej :)
Trasa - tradycyjnie już szosa, ale to przez kuzyna, który ma kolarówkę i chcąc jeździć z kimś, muszę jeździć głównie po szosie. Ale nie narzekam bo zawsze to fajniej nie jechać gdzieś samemu.
Trasa: Kosina-Białobrzegi-Żołynia-Biedaczów-Gwizdów-Wólka Grodziska-Grodzisko Górne-Grodzisko Dolne-Laszczyny=Zawisłocze-Gniewczyna-Przeworsk-Studzian-Dębów-Białoboki-Gać-Markowa-Sonina-Głuchów-Dębina-Białobrzegi-Kosina.
Fajne koło nam wyszło :) Ładne tereny. Po drodze jezioro Czyste. Powrót już było ciemno ale od czego lampki.
Ogólnie udany dzień.

No i powrót z Kalwarii.

Niedziela, 17 sierpnia 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Z kuzynem
No i powrót z Kalwarii. Trasa prawie taka sama oprócz ominięcia podjazdów na serpentynach, które zaczynają się od wyjazdu z Kalwarii. Objazd przez Nowe Sady.
Na szczęście było zdecydowanie chłodniej niż dnia poprzedniego ale za to podjazdy do Kańczugi chyba cięższe. Mimo to jechało się dobrze i obyło się bez jakichś rewelacji.

Wyprawa na Kalwarię Pacławską.

Kategoria Z kuzynem
Wyprawa na Kalwarię Pacławską.
Wypad zorganizowany, z większą grupką bikerów w różnym wieku i stopniu, że tak powiem, 'zaawansowania'. Trasa następująca: Kosina-Nowosielce-Przeworsk-Urzejowice-Niżatyce-Kańczuga-Pantalowice-Rozburz Długi-Pruchnik-Chorzów-Roketnica-Maćkowice-Ujkowice-Przemyśl-Pikulice-Fredropol-Kalwaria Pacławska.
Tempo nie było forsowane ze względu na przekrój zaawansowania grupy (ale sformułowanie :P). Upał niesamowity. Trochę wody poszło. Do tego od Kańczugi zaczęły się podjazdy ale to nic w porównaniu z podjazdem przed mostem w Huwnikach. A na deser podjazd pod Kalwarię. Jednym słowem masakra. Przyznam się, że nie wyjechałem. I tu takie postanowienie mi się narzuciło: zacząć trenować podjazdy. Bo niestety słabo w tym temacie.
A jutro szykował się powrót do domu...

Piątek, 8 sierpnia 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Z kuzynem

Poniedziałek, 4 sierpnia 2008 · Komentarze(0)
Kategoria Z kuzynem